Najbliższe spotkanie:

Najbliższe spotkanie - 4 października w niedzielę godz. 15:00 w Studium Edukacji Ekologicznej ul. Starograniczna 28, Wrocław

30 marca 2020

Dzień Muffinka

Witajcie!
dzisiaj wspaniałe święto - Dzień Muffinka.
Mam nadzieję, że lubicie?



Kilka lat temu na naszym blogu prowadziłyśmy cykl Przepiśnik Niewędrujący cykl w którym dzieliłyśmy się z Wami swoimi ulubionymi przepisami. 
Pierwszym przepisem z tego cyklu był właśnie mój przepis na babeczki. Z okazji dzisiejszego święta chciałabym Wam go przypomnieć w trochę rozbudowanej formie. 
Zapraszam!


Przepis na babeczki, dla tych co pierwszy raz! 

1. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Na programie 1 – czyli z termoobiegiem.

2. Do miski wsyp rzeczy sypkie:

- 1 i pół kubka mąki
- pół kubka cukru
- 1 łyżeczkę płaską sody
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżeczkę kakao (jakby się wydawało blade to możesz dodać jeszcze pół łyżeczki, ale nie za dużo bo będzie niedobre)
- można dodać pokruszoną lub startą na tarce czekoladę gorzką
- wszystko wymieszaj dokładnie łyżką

3. Do  dzbanka wlej rzeczy mokre:
- pół kubka oleju
- 1 jajko
- ¾ kubka maślanki lub mleka
- wymieszaj łyżka

4. W misce połącz obie części i wymieszaj łyżką dokładnie, tak żeby na dnie nie było nic suchego. Ciasto powinno być gęste, ale lejące. Jeżeli jest za gęste można dodać trochę mleka, ale nie za dużo.

5. Blaszkę na babeczki (mamy blaszkę na 12 sztuk) posmaruj przy pomocy pędzelka olejem.

6. Ciasto wkładaj do foremek tak, aby było go tam do ¾ wysokości (oczywiście mniej więcej).

7. Wstaw blaszkę do rozgrzanego piekarnika na 20 minut – najlepiej nastaw czas w piekarniku.

8. Po 20 minutach wyciągnij blaszkę na blat i poczekaj, aż wystygną babeczki i dopiero wyciągnij je, przechylając blaszkę do góry dnem. Jeżeli babeczki już wystygły powinny wylecieć bez problemu.

Jeżeli chcesz upiec jeszcze jedną porcję, to należy umyć blaszkę – jak nie umyjesz to się babeczki przypalą.
Smacznego!


Jakiś czas później w Przepiśniku Niewędrującym był przepis na babeczki trochę inaczej.




A jeżeli chcielibyście spróbować czegoś innego to zapraszam na kokosanki od Katriny.


Do zobaczenia w kuchni! 
Krulik

2 komentarze:

mirosek pisze...

Ale apetyczny post :)

USAGI pisze...

Bardzo smaczny dzień roku :D