Najbliższe spotkanie:

Najbliższe spotkanie -
12 października (niedziela) 2014 godz. 15:00
Studium Edukacji Ekologicznej, ul. Starograniczna 28, Wrocław
www.see.edu.pl

30 września 2014

Wspomnieniowe klimaty Craft Party w Poznaniu

Witajcie!        
Byłam, gadałam, śmiałam się, tworzyłam, kupowałam, jadłam i było mi bardzo dobrze. 
Tak w skrócie mogę podsumować mój wyjazd do Poznania na Craft Party. 
Ale byłoby grzechem zakończenie tego postu bez kilku detali i wspomnieniowych zdjęć. 
Działo się wiele. 
Dziewczyny podały wspaniałe ciasta i potrawy, którymi raczyłyśmy się cały dzień w przerwach między warsztatami, a bieganiem po sklepach i wydawaniem niezliczonej ilości gotówki.
Sklepy, które zawitały do Poznania miały w swojej ofercie wspaniałości i sponsorowały też pokazy, make&take, na których mogłyśmy tworzyć własne cuda. 


Spotkałyśmy też wielu dawno niewidzianych znajomych, których znamy od lat i tych, którzy zawitają do Wrocławia już niedługo na IV DJWC.


Najbardziej obleganym i obfotografowanym menem był oczywiście nasz ulubiony Tengel - uwielbiający zlotowe klimaty.

A oto nasze Gospodynie, które tak wspaniale zorganizowały imprezę zapewniając jej wejście do kalendarza zlotów.
Rozemocjonowana zlotowymi wspomnieniami z  Poznania zapraszam już 14-16 listopada na wrocławskie IV DJWC zapewniając wspaniałą zabawę, warsztaty i wspólne craftowanie w niepowtarzalnej atmosferze Kwiatu Dolnośląskiego.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam .
Dobrosława

29 września 2014

KONKURSY SZYCIOWE na 4 Dolnośląskich Jesiennych Warsztatach Craftowych


Witajcie! 
coraz bliżej do  4 Dolnośląskich Jesiennych Warsztatów Craftowych, a jako że niektóre przygotowania należy zacząć wcześniej to już dzisiaj zapraszam Was do udziału w konkursach szyciowych organizowanych przez Stefcię. 
Wszelkie szczegóły poniżej. 
Krulik

Konkurs numer jeden:
Uszyj magiczny fartuch!
Fartuch dzięki któremu osoba nie lubiąca gotować będzie chciała spędzać więcej czasu przy gotowaniu i pieczeniu.

Konkurs numer dwa:
Opaska na włosy, która skusi wszystkich do jej noszenia.


Zasady konkursu:
1. Prace konkursowe muszą być wykonane przez zgłaszającego, czyli autora.
2. Zgłoszenie prac konkursowych trwa do 13 listopada2014 r.
3. Pracę konkursową w formie zdjęcia należy przesłać na adres email robotkistefci@gmail.com
wraz z następującymi danymi:
Imię i nazwisko twórcy
Adres własnej strony internetowej / bloga / itp.
Adres email do kontaktu
Opis dzieła
Zdjęcie dzieła musi być z karteczką Kwiat Dolnośląski.

4. Zwycięskie prace zostaną wybrane w drodze głosowania 15 listopada. Nagrodzone będą trzy prace.
5. Prace należy dostarczyć w sobotę 15 listopada 2014 między godziną 9-11 do Sali numer 15 do rąk własnych Stefci.
6. Wyłonienie zwycięskich prac nastąpi 15 listopada 2014 roku w trakcie Zlotu.


Sponsorzy nagród:









Miłej pracy i powodzenia!!

27 września 2014

Półka czytelnika

Witam na kolejnym seansie literackim, na który swoją recenzją zaprasza znana już Wam wrocławska dziennikarka, moja utalentowana koleżanka Olga Szelc.
Tym razem Olga przedstawia nam książkę, polskiej pisarki młodego pokolenia Katarzyny Gugały, która ze względu na pokazane problemy egzystencjalne młodego pokolenia osadzone we współczesności dnia codziennego, przypadnie Wam do gustu.


Tytuł: F@ceci z sieci
 Autor: Katarzyna Gubała

  Wydawnictwo: Czarna Owca
  Liczba stron: 328
  Cena: 29,90 zł

Z przyjemnością sięgnęłam po książkę Katarzyny Gubały "Faceci z sieci". To lektura zabawna, wzruszająca i jak sądzę - bardzo pożyteczna. Niby wiele się mówi i pisze o bezpieczeństwie "randkowania" w internecie, a jednak znajoma matka dorosłej córki, właśnie po przeczytaniu tej książki, stwierdziła, że na pewno obdaruje nią swoją pociechę! I słusznie, wciąż bowiem wiele młodych kobiet  (mimo przestróg) zachowuje się nierozważnie i zbyt ufnie. A to do niczego dobrego i bezpiecznego nie prowadzi.
Książka bardzo mi się spodobała. Lekko się ją czyta, napisana jest sprawnie i z werwą, nie brak w niej poczucia humoru (zwłaszcza w rozmowach z Panem Prądem, drugim niekwestionowanym bohaterem tej sympatycznej lektury). Przyznam, że poczułam lekką zazdrość, zaśmiewając się przy tych minidialogach. Pomyślałam sobie wtedy, że nawet jeśli bohaterka nie znajdzie Ukochanego, to przynajmniej zyska w błyskotliwie złośliwym i inteligentnym Panu Prądzie fantastycznego kumpla na całe życie, a może nawet to on będzie tym Kimś Wyjątkowym, tym, który wykosi wszystkich konkurentów?... Ale, sza, nie uchylę ani rąbka tajemnicy!
Oczywiście, pierwszą i najważniejszą postacią jest narratorka (i nie myliłabym jej z autorką, co jest częstym błędem w wielu recenzjach) 30-letnia Karolina, przyjmująca w internecie nick "Szarlotka" - młoda, a jednocześnie rozsądna dziewczyna. Taka, jak wiele wokół nas. Można bez problemu utożsamić się z bohaterką, zwłaszcza wtedy, gdy jest się typową singielką - pracującą, fajną, zaradną, ale mimo wszystko samotną. Nawet wtedy, gdy się jest singielką z odzysku i ponad czterdziestoletnią. W końcu samotność czy miłość czuje się tak samo - nawet po 90-tce!
Karolina dochodzi do ściany, czyli do takiego punktu w swoim życiu, gdy musi i przede wszystkim - chce coś zmienić. To "coś" jest dla niej najważniejsze - a chodzi tu o związek, prawdziwą, silną relację z drugim człowiekiem, mądrą miłość, stworzenie rodziny. Niemądrej miłości ma już Karolina dość. Podobnie jak niedojrzałych absztyfikantów. Taka samoocena i przyznanie się do kolejnego "Pana Porażki" to dobry punkt wyjścia. Dość kłamców, chłopczyków, kryptoartystów, skner i bawidamków. Jednym słowem wiecznym dzieciom w spodniach faceta mówi stanowcze "Nie". No dobrze, ale po tym "Nie" - co dalej?
Przyznam, że szczególnie wzruszyła mnie scena, w której bohaterka zdaje sobie sprawę z ogromu swojej samotności. Nie będę jej tu opisywać dokładnie, aby nie psuć przyjemności z czytania, a może też uronienia paru łezek. Lecz wniosek nasuwa się sam - czasem mamy niby wszystko - własne lokum, fajną pracę, znajomych, przyjaciół... ale... nie ma tej jednej osoby, z którą warto śmiać się i płakać, przy której boku można spokojnie zasypiać, z którą chce się zjeść śniadanie i opowiedzieć jej o tym, co nam w duszy gra. Przy której możemy być sobą, a ona może być sobą przy nas. A przecież tak jakoś zostaliśmy stworzeni, że źle nam osobno...
Nasza rozsądna "Szarlotka" wie jednak doskonale, że nic nie dzieje się samo, że żaden książę na białym koniu nie pojawia się znienacka z różą w zębach, grając melodie na lutni. A jeśli by się taki nawet pojawił, należy szybko brać nogi za pas. To nie bajka, to życie - zdaje się mówić Karolina - a w życiu ten wygrywa, kto jest aktywny i bierze je za rogi! I widzi rzeczy takimi, jakie są.
Karolina postanawia więc poszukać mężczyzny prawie idealnego (jak już wspomniałam, jest rozsądna i wie, że ideały nie istnieją) w internecie. Logicznie rozumuje, że wśród tylu użytkowników wirtualnej przestrzeni musi znaleźć się ten Jedyny, trzeba tylko w poszukiwania włożyć trochę czasu, pracy i zaangażowania. Niemniej - jak w archetypowej opowieści o odkrywaniu skarbu - Karolina musi najpierw przeżyć różne (zabawne, a czasem nawet niebezpieczne) przygody, poznać wszelakie typy ludzkie (ten Waldens na przykład - brrr!), a przy okazji dzieli się z nami swoimi wnioskami ze spotkań z nimi i z samą sobą. To ogromna wartość dodana tej książki. Można doskonale dopasować typy ludzkie do tych spotykanych w internecie i uczyć się na cudzych błędach. Książka Katarzyny Gubały daje nam taką właśnie możliwość.
Kolejnymi smaczkami nie do pogardzenia są wrocławsko-historyczne zagadki i dwa przepyszne przepisy kulinarne, które mogą pomóc podbić serce Wybranka (lub Wybranki, bo przecież panowie w kuchni mile widziani:)
Serdecznie polecam lekturę "Facetów z sieci". Także panom:) Wbrew pozorom, że to nie tylko książka dla kobiet, może być dla mężczyzny kopalnią wiedzy o psychice, potrzebach, marzeniach i przemyśleniach pięknej połowy ludzkości. 

Zainteresowanym podłączam link do strony blogowej autorki. Znajdziecie tam informacje o książce i ciekawe posty do poczytania:
http://www.porywyserca.pl/

23 września 2014

Przydasiowo - papierowe taśmy

W naszym cyklu dotyczącym przechowywania scrapowych materiałów skupimy się dzisiaj na papierowych taśmach, zwanych także washi tapes.


Taśmy trzymam w szufladzie na specjalnych przegródkach z IKEA do szuflad kuchennych (takie półokrągłe rynienki do przechowywania słoików). Idealnie się sprawdzają. Obok także sznurki, perełki...



Moje taśmy Washi mam w idealnym porządku poukładane w pudełkach po lodach. 



Moje taśmy po wielu zmianach miejsca, trafiły docelowo do jednego pudełka. Wszystkie się mieszczą i mam do nich łatwy dostęp.



Swoje taśmy trzymam w pudełku i na jego pokrywce - tak, żeby wszystkie były dobrze widoczne i ułożone mniej więcej kolorami. A pudełko znajduje się w szufladzie.


Jak widać wybrałyśmy głównie pudełka i szuflady, chociaż oczywiście pomysłów na przechowywanie papierowych taśm jest znacznie więcej... Dlatego mam dla Was jeszcze kilka inspiracji z Internetu:

http://crabandfish.blogspot.com/2013/03/repurposed-floor-grate-becomes-washi.html

http://www.eccentricitysupplyco.com/blog/art-journaling-with-deco-tape/

http://2-left-hands.blogspot.co.il/2013/09/best-washi-tape-storage-and-display-and.html

Bardzo fajne i różnorodne sposoby na przechowywanie taśm washi znajdziecie na blogu Studia Calico - w tym poście! Poza tym wystarczy w Google wpisać "washi tapes storage", żeby znaleźć naprawdę wiele świetnych pomysłów.
A jak Wy przechowujecie swoje papierowe taśmy? Podzielcie się z Nami Waszymi pomysłami!

Pozdrawiam,
Katrina

19 września 2014

Dziecięce craftowanie - w czasie deszczu dzieci się nudzą...

" to ogólnie znana rzecz..."
i dlatego staramy się zawsze coś wymyślić, żeby ta nuda nas nie pokonała.

Całkiem niedawno kiedy padało, powstały u nas w domu zakładki do książek i ramki do obrazków z piankowych kształtów.
Takie piankowe naklejki można kupić w zwykłych sklepach papierniczych albo w czasie jakiś akcji prodziecięcych w dyskontach, w każdym bądź razie nie jest to jakiś super wyszukany produkt :)
 najpierw były same serduszka a potem doszły do tego też kwiatki. Poza tym potrzebny jest kawałek tektury - ja miałam akurat kawałki beermaty i klej  - u nas niezastąpiony magik.
 i kleimy!
 Piankowe kształty są matowe - można dodać trochę blasku nieużywanym już lakierem do paznokci:

 Niestety niektórzy nie słuchają dobrych rad i nie wierzą innym, że czarny nie zawsze do wszystkiego pasuje...

 A tu praca ze zdjęciem, ostatnie elementy:
 i gotowa praca Hani:
 jeszcze mokra Kuby:
 i ta jaśniejsza Kajtusia:
To oczywiście tylko kilka w setek prac, które można przy pomocy tak niewielu środków wykonać.
Zapraszam do zabawy i dzielenia się pomysłami!
pozdrawiam
Krulik z dziećmi

18 września 2014

Wyniki wakacyjnego wyzwania kartkowego

Witam serdecznie w ten piękny jesienny wieczór,  w którym przyszło mi  w zaszczycie zapoznanie wszystkich z wynikami wakacyjnego wyzwania kartkowego do dwóch mapek przygotowanych przez Gosię Kartkomanię.
Wybór był trudny, bo Wasze prace były piękne i muszę się przyznać, że sama nie omieszkałam skusić się do zrobienia kartek w/g obu mapek.
Pamiętacie zapewne, że nagrodą w tym wyzwaniu jest 
                                                                             bezpłatny udział warsztatach albumowych 
prowadzonych online przez Mirę i Umichkę
"Fun in the Sun" organizowanych przez Cat File, 
który pragnę donieść, wygrały 
                                                                                czyli Syliks
czyli arteKatie

A teraz proszę o szczególną uwagę, ponieważ pragnę ogłosić zwyciężczynię naszego wyzwania 
a jest nią -


i Jej piękna kartka 
Agnieszko gratulujemy i oto banerek dla Ciebie


Dziękuję za wszystkie cudne prace i przypominam, że trwają  nasze dwa wyzwania 
tematyczne -Metki do 30 września 
i  scrapowe do palety do 15 października

Zapraszamy serdecznie 
Pozdrawiam 
Dobrosława