Najbliższe spotkanie:

Najbliższe spotkanie -
7 września (niedziela) 2014 godz. 15:00
Studium Edukacji Ekologicznej, ul. Starograniczna 28, Wrocław
www.see.edu.pl

20 sierpnia 2014

Wyzwanie wakacyjne - mapki kartkowe cz. 1 - WYNIKI

Dziękujemy za liczny odzew na nasze wakacyjne wyzwanie kartkowe. Wszystkie prace są przepiękne, ale nagrodę może dostać tylko jedna osoba, dlatego wybraliśmy tę jedną najpiękniejszą w naszej opinii kartkę...
...a jest nią kartka z zegarem wykonana przez Elę17:

http://ela17-mojepasje.blogspot.com/2014/08/kartka-wedug-mapki.html

Serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt w sprawie wygranej!

Pozdrawiam,
Katrina

17 sierpnia 2014

Tygodnik nr 130

Jesteście ciekawi co u nas słychać? To zapraszam na kolejną odsłonę przeglądu naszych dolnośląskich twórczych blogów...

Jeżeli chcecie zobaczyć jak w twórczy sposób uwiecznić "na żywo" wspomnienia z wakacyjnego wyjazdu, to koniecznie zajrzyjcie do dziennika podróży naszego Krulika:


U Dobrosławy z kolei znajdziecie pomysł na zakładki, które przydadzą się zarówno w trakcie czytania wakacyjnych pozycji, jak i szkolnych lektur:


Natomiast Gosia 2koty pokazuje nam jak w piękny, niebanalny sposób podarować słodycze - koniecznie zajrzyjcie na jej bloga po więcej zdjęć tych cudeniek!


A że sezon ślubny w pełni, to mamy dla Was także propozycję w tym temacie - tym razem jest to elegancka karteczka Czarownicy:


Także Mira dorzuciła swoje trzy grosze w ślubnym temacie, tworząc niesamowicie subtelną i oryginalną karteczkę:


A jakby Wam było mało ślubnych inspiracji, to dorzucamy jeszcze piękną kartkę Ladybug:


Oczywiście w naszym przeglądzie nie może zabraknąć LO'sów, które tym razem reprezentuje Dorotka ze swoim uroczym, delikatnym, dziewczęcym scrapem:


Tę kategorię zasiliła dosyć pokaźnie w tym tygodniu K.a.s.i.a. - ja spośród jej prac wybrałam tego niesamowicie soczystego i radosnego scrapa:


Wiele radości udało się zawrzeć w swoim świetnym LO'sie także Mru:


I jeszcze scrap w nieco innych klimatach, czyli przepiękna, mocno mediowa praca Ayeedy:


Z rzeczy niescrapowych po prostu musiałam Wam pokazać niezwykłą suknię uszytą przez Loanę:


Mam nadzieję, że powyższe prace będą dla Was świetną inspiracją do własnej twórczej działalności.

Pozdrawiam,
Katrina

16 sierpnia 2014

Wyzwanie wakacyjne - mapki kartkowe cz. 2

Mieliście okazję zmierzyć się z pierwszą partią kartkowych mapek przygotowanych przez Gosię Kartkomanię na IVDLWC, dzisiaj mamy dla Was dwie kolejne mapki:



Na Wasze prace czekamy do 15 września włącznie!

Osoby, które zrobiły prace do powyższych mapek podczas DLWC, mogą zgłosić je również do tego wyzwania.

Przypominamy także o trwającym wakacyjnym wyzwaniu scrapowym z mapkami LO, które kończy się 31 sierpnia.

Dla przypomnienia kilka zasad:
  • W wyzwaniu może brać udział każdy, kto jest posiadaczem bloga bądź galerii zdjęć.
  • Można zgłaszać dowolną liczbę prac.
  • Wszystkie zgłaszane prace muszą być nowe, nie publikowane przed ukazaniem się tego wyzwania.
  • Prace zgłaszamy przez system inlinkz. Pamiętajcie, aby był to bezpośredni link do zgłaszanej pracy, nie do całego bloga.
  • W miejscu opublikowania pracy proszę umieścić informację o tym wyzwaniu z linkiem do tego posta.
  • Prace muszą być wykonanie i zgłoszone według podanych wytycznych, w innym wypadku nie będą brane pod uwagę podczas głosowania.

 Serdecznie zapraszam do wspólnej zabawy!
- Katrina

14 sierpnia 2014

Recyklingowo: metki ubraniowe

Nie wiem czy tak jak ja macie bzika na punkcie wszelkich papierowych "skarbów", ale metki ubraniowe na pewno zdarzyło się Wam odłożyć do późniejszego twórczego użycia. 
Chociażby dlatego, że niektóre z nich mają świetne napisy i/lub obrazki:


Inne z kolei zrobione są z ciekawym tłem:


A jeszcze inne kuszą kształtem lub grubością tekturki:


Ja wykorzystałam swoje przy tworzeniu scrapów 30x30 cm... 
W pierwszym pełnią rolę bordera umieszczonego na okręgu:


Przy okazji oddając dziecięcy klimat tego layoutu:


Kilka metek wykorzystałam także jako dystans 3D, żeby podnieść nieco jeden z elementów mojego scrapa:


W drugim scrapie wkomponowałam metki tak, że są niezauważalne, stanowią po prostu element większej całości:


Większość metek użyłam w całości, ale z jednej wycięłam jedynie obrazek steru:


A na deser wpis w smashbooku, w którym także wykorzystałam metki z dziecięcych ubranek:


Oczywiście metki można też zamalować lub okleić i zrobić z nich chociażby tagi...

Mam nadzieję, że powyższe inspiracje pomogą Wam w twórczy sposób spojrzeć na odcinane od ubrań metki.

Pozdrawiam,
Katrina

10 sierpnia 2014

Dziecięce craftowanie - podróże kształcą :)


 Witajcie! 
Tak, podróże kształcą albo przynajmniej pokazują nowe możliwości :)
Chciałam Wam dzisiaj pokazać, jak inaczej może wyglądać plac zabaw dla dzieci.  


Może będzie to kiedyś oglądał jakiś projektant placów zabaw i poczuje się zainspirowany? kto wie :)
A może coś Wam się spodoba i wykorzystacie, któryś z pomysłów na swoim ogródku. Zapraszam do oglądania, bo zdjęć jest sporo.

W te wakacje (lipiec 2014) byliśmy na wyjeździe w Budapeszcie na Węgrzech i odwiedziliśmy plac zabaw w Millenaris Park. 
Bardzo nam się tu podobało - pomysłowo, ekologicznie, z nutką historii w tle, do tego ciekawie i na pewno nie nudno. 

Tutaj  chłopaki są w środku tego zamku - który cały, podobnie jak pozostałe sprzęty na placu, zrobiony został z drewna.

Bardzo, ale to bardzo :) podobały mi się te wszystkie drobiazgi dodawane niby zupełnie niepotrzebnie, a jakże uroczo:) 


to konstrukcja do wspinania - chyba wygląda ciekawiej niż zwykłe drabinki 

Huśtawka, na chyba 4 osoby: 

Zaraz przy wejściu stoją drzwi - jak dla nas przebój sezonu, chyba pierwszy raz w życiu nasze dziecko zafascynowane robiło przez 20 minut to samo!


otwieramy, wchodzimy i wychodzimy, otwieramy, wchodzimy i wychodzimy,
otwieramy, wchodzimy i wychodzimy,  otwieramy, wchodzimy i wychodzimy,
i jeszcze raz...

Kręcidła i karuzele -  tutaj jest trochę metalu:

ale za to na dachu jest kot: 

Słupek dekoracyjny, a z tyłu widać "tyrolkę":

to Ci co siedzą na słupku: 
 

Tajemniczy domek, który według Kajtka był pociągiem:

ale środek wyglądał tak: 

a tył tak:

Za domkiem stała koza:

Powóz (gołąb nie jest z drewna):

Ogólny widok placu - dla nas było niesamowite, że byliśmy jednymi z niewielu odwiedzających. Byliśmy tam około dwóch godzin, przez plac w tym czasie przewinęło się może w sumie 10 dzieci! 
Wydawało nam się, że coś nie tak z tym placem, ale to podobno kwestia tego, że na Węgrzech rodzi się bardzo mało dzieci i po prostu ich nie ma. 


Jeszcze kilka takich smaczków:


świetnie (moim zdaniem) wyglądają te pomalowane kawałki drzew/ gałęzi -  na czubkach niektórych są ptaki:




Nawet ławki wyglądają tu ciekawie:

Przy samym wejściu wisi wielagachny regulamin z wyszczególnieniem w jakim wieku dzieci mogą z korzystać z poszczególnych atrakcji: 

myśmy oczywiście do żadnego regulaminu się nie stosowali, ale nie ze złej woli, po prostu nie rozumieliśmy z niego ani słowa :D

Wejście na plan zabaw było bardzo dobrze zabezpieczone,  i dzięki temu rodzice mogli skorzystać z innych atrakcji w Millenaris Park:


  np. pić zimne napoje po drugiej stronie sadzawki:


Może tak do końca tego nie widać na moich zdjęciach, ponieważ były robione późnym popołudniem, ale wszystkie sprzęty na placu, są w jasnych, intensywnych kolorach.

Pozdrawiam i zapraszam do Budapesztu! 
Krulik