Najbliższe spotkanie:




15 stycznia 2019

Zmalujmy sobie kota :)

Bo kot jest fajny :)
Bo nie każdy może sobie na towarzystwo futrzaka pozwolić, a taka namalowana mordka daje dużo radości :)


Mój kot jest z płyty MDF, do jego malowania użyłam farb akrylowych i kredowych - wymiennie, zależnie od kolorów, które akurat miałam na stanie.
Najpierw podzieliłam mordkę równoległymi liniami, aby szkic wyszedł mi w miarę symetryczny, potem ołówkiem zaznaczyłam kształty oczu i noska i malowałam je czarną farbą.


Tak, dobrze widzicie, najwygodniej cienkie linie maluje mi się... pędzelkiem od eyelinera :) 
Potem czas na kolory - dwa odcienie niebieskiego w górnej części, żółty dół pyszczka i seledynowe oczy. 


Na koniec jeszcze białe i czarne linie, dla nadania kotu charakteru. 
Istotna sprawa - poszczególne etapy pracy zabezpieczałam lakierem, ponieważ ewentualne błędy łatwiej zetrzeć z lakierowanej powierzchni.


Modelka dzielnie asystowała:)


Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie, mimo, że u mnie zaraza, a tu ferie akurat:)
Ola Wu

5 komentarzy:

Anna - Krulik pisze...

Fajny ten kot, chociaż to kot :D a nie królik na przykład :D

OdnowionaJa pisze...

Świetny kot, fajna kolorystyka. Wygląda jak kot superbohater. :))) Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka. :)

Żeby było kolorowo pisze...

Ok, ok, następnym razem królik będzie 😀

Żeby było kolorowo pisze...

Superbohater. .. Podoba mi się 😀 Dziękuję ❤

USAGI pisze...

Śliczny kociaczek :)