Najbliższe spotkanie:

Najbliższe spotkanie -
26-27 sierpnia 2017 na 3 Twórczym Końcu Lata,
Studium Edukacji Ekologicznej, ul. Starograniczna 28, Wrocław - Popowice

23 marca 2017

Wiosenna poduszka czyli zdobimy tkaninę

Dobry wieczór wszystkim :)
Lubimy poduszki? Lubimy :) Na kanapie, krześle, fotelu, albo parapecie, odrobina luksusu wszędzie nam się należy :)
Poszewki na owe poduszki, to jedna z tych rzeczy, które potrafią szybko i bez większych kosztów odmienić wygląd naszych wnętrz. Na dodatek można ich mieć naprawdę sporo bez obawy o brak powierzchni magazynowej.
W sklepach królują już wiosenne dekoracje, na blogach tym bardziej, a poszewkę możemy sobie z powodzeniem uwiosennić we własnym zakresie. 


Potrzebujemy:

1. Tkaninę, lub gotowy jasny jasiek, najlepiej by materiał był w miarę naturalny, ja użyłam bawełnianej surówki.
2. Serwetkę z ładnym motywem :)
3. Klej do decoupage na tkaninach.
4. Farby akrylowe + opcjonalnie medium do tkanin.
5. Szablony.
6. Lakier do decoupage na tkaninach - niekoniecznie.

Kolejność prac jest następująca:


Jeżeli pracujemy na gotowym jaśku, trzeba pamiętać, by do środka włożyć folię lub gruby karton.
1. Wybrany wzór przyklejamy na płótnie klejem do decoupage na tkaninach - tylko wierzchnia warstwę serwetki nasączamy od góry pędzlem.
2. Suszymy, a potem prasujemy po lewej stronie - to utrwali obrazek i wyrówna ewentualne zagniecenia serwetki.
3. Przy pomocy szablonu domalowujemy do obrazka co nam w duszy zagra. Wykorzystałam gałązki lawendy i listki, którymi otoczyłam wianek. Na drugim jaśku eksperymentalnie domalowałam gąbką zielone tło dla wianka i listki wokół poduszki. Jednak to kompozycja z pierwszej pracy podoba mi się bardziej. Jeśli macie medium do tkanina, warto dodać je do akryli, jeśli jednak nie, malujemy samą farbą. 
4. Ponieważ mam w swoich zasobach takie cudo jak lakier zabezpieczający tego typu prace, użyłam go, pokrywając elementy malowane i naklejane. Wbrew moim obawom nie powstała lśniąca plastikowa powierzchnia, a stała się tylko nieco bardziej sztywna.



Ponieważ nie były to gotowe poszewki, czekało mnie jeszcze wykonanie jaśków. Wprawdzie nie przepadam za szyciem, ale od czasu do czasu, niech tam :)
Teraz już możemy cieszyć się udekorowaną kanapą, proste, prawda? :) A może by tak do kompletu jakiś obrusik, czy zasłonkę? :)
Wykonane w ten sposób prace można prać w 30 stopniach.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za uwagę :)
Ola Wu



3 komentarze:

Katarzyna Janeczko pisze...

Cudowne poduchy, tez się ucze decu na tkaninach ale na razie na małych powierzchniach.

Asa_6niebo pisze...

wspaniale wyglądają te jasieczki! super!

Alicja pisze...

Też ozdabiam poduszki taką metodą. Pozdrawiam :-)