Najbliższe spotkanie:

Najbliższe spotkanie -
26 czerwca 2016 - niedziela godz. 15:00
Studium Edukacji Ekologicznej, ul. Starograniczna 28, Wrocław

28 lutego 2016

Moje trzy zasady w quillingu - jak robić pięknie

Tematem dzisieszego wpisu jest quilling, a mianowicie ładne quillingowe prace. Wiecie dlaczego wybrałam taki temat? Bo często w środowiskach rękodzielniczych, ale nie związanych z quillingiem spotykam się z opinią, że ta technika to raczej dla przedszkolaków, że prace wykonane w tej technice są kiczem i tandetą, a na propozycję prowadzenia warsztatów w pewnym studiu dostałam odpowiedź, że nie ma sensu przez kilka godzin kręcić papierki.
Czy quilling jest za prosty? Czy kartki z quillingowymi kwiatami nie dorównują pięknym scrapbookingowym dziełom z mnóstwem dodatków? Porozmawiajmy o tym.



Myślę, że wszystko tu zależy od tego, czy kierujemy się zasadami harmonii, kompozycji i kolorystyki, pracując nad quillingową kartką. Na przykładzie swoich prac chcę pokazać, co to dla mnie znaczy.

1.     Schludność, ład, porządek
Pierwsza rzecz, o którą dbam to bardzo czyste, schludne i starannie wykonane quillingowe elementy – kwiaty i liście. Staram się przemyśleć jak będzie wyglądała moja przyszła kartka i jakich kwiatów do niej potzrebuję, jakie liście będą tu pasowały. Często robię je na zapas, a potem dobieram i dopasowuję. Ale co dla mnie w tym wszystkim najważniejsze, to równe, nie pogniecione, niemal idealnie zrobione płatki czy liście. Wszystko, co wychodzi krzywo, ląduje w koszu na śmieci. Unikam  rozlanego kleju, używam precyzyjnych narzędzi, dzięki którym mogę staranniej i dokładniej wykonać każdy element.






2.       Kolory i ułożenie kompozycji.
Jeśli chodzi o kolory quillingowych kompozycji, to zawsze  się  staram stosować formułę „nie więcej niż trzy kolory”. Co to znaczy? Czerwony-pomarańczowy-żółty + zieleń. Różowy-fioletowy-fuksja + zieleń. Nie łączę w bukiecie barw, które do siebie nie pasują, zachowuję jednolitą tonację barw – pastele komponuję z pastelami, do jaskrawych kolorów dodaję jaskrawe.


Bardzo delikatne białe kwiaty różnią się kształtem, ładnie z nimi wyglądają drobne kwiaty "wypełniające" w pastelowym łososiowym kolorze (tu mogłyby być pastelowe różowe lub błękitne). Gałązki z liśćmi też w pastelowej tonacji, Kompozycja jest spójna kolorystycznie. 


Połączyłam  blękit i żółcienie, ponieważ są to kolory kontrastowe i razem tworzą harmonię. Poza tym w tle można zauważyć papiery scrapbookingowe w tych że barwach. Gdybym dorzuciła tu jakieś czerwone czy fioletowe kwiatki, to kompozycja wyglądałaby conajmniej dziwnie. 


W roli głównej jaskrawe barwy - kilka odcieni różu i nasycona zieleń. Tu można też dodać drobniutkie żółte kwiaty i nie zepsują one całości. Ja natomiast postawiłam w tej katrce na bogactwo  kształtów - wypukłe płatki, dwa rodzaje liści, pączki kwiatów, zawijaski.


Pastelowy błekit i kolor słoniowej kości tu są główne. Jak widzicie gałązki też są jasne i ładnie dopełniają tę mieszankę barw. Kartka na chrzest wyszła lekka i delikatna, taka jaką powinna być.

Ułożenie kwiatów, natomiast, jest „problemem”, z którym często się stykają nie tylko początkujące quillingerki, ale i te bardziej doświadczone. Wymaga ono więcej uwagi i eksperymentów. W moich kartkach  często zauważycie kilka podstawowych układów – bukiet, ramka, wianuszek.



Tzw. "ramka". W dwóch powyższych kartkach kwiaty i liście  oplatają to, co znajduje się w środku - napis, czy jakiś inny element (wycięte serca, ramki, wózki itd.). Zwróćcie uwagę, ze "cięższe" elementy są w dolnej części kartkit. Na górze tylko mały "dodatek". To twórzy zamkniętą kompozycję i nie przeciąża kartki.


Wianek jest wykonany na bazie koła. Najpierw przyklejone gałązki, a na nie "położone" kwiaty. 

  

Bukiety są chyba najprostszą formą kompozycji quillingowej. Jest to pęczek kwiatów świeżo zerwanych z ogródka. Na co tu trzeba uważać? Na to, żeby na dole, w zielonej częsci nie było pusto i łyso - dodać więcej liści, zawijasków, gałązek. 

Jeśli macie więcej pytań odnośnie kompozycjiczy kolorystyki, to chętnie na nie odpowiem.

3.  „Więcej znaczy mniej”

I ostatni na dziś punkt – więcej znaczy mniej. Co mam na myśli? A to, że jeśli macie w pracowni piekne wzorzyste papiery, kolorowe wstążki, ażurowe wycinanki, tzw. „scrapki”, półperełki, kryształki, nie umieszczajcie tego wszystkiego na raz na jednej kartce! Apeluję do wszystkich, którzy myślą, że im więcej pięknych „przydasi” się wrzuci, tym ładniejsza kartka będzie. Otóż nie. Quilling – to bogactwo kolorów i form, często nie wymaga żadnego wsparcia na „wybiegu”. 


Dosyć wyraziste tło podkreśliło kolor drobnych kwiatów, które umieściłam na ażurowym wykrojonym "scrapku" (czy te elementy mają jakąś inną nazwę?). Dodałam koronkę i koronkowy brzeg, żeby "ustabilizować" centralny element.

Jeśli robimy kartkę na śłub lub inną uroczystość, jako podkładu można użyć ażurowej serwetki, dodać kilka perełki i delikatny napis.


Tutaj widzicie różne faktury tła, wszystko lekko odstaje za sprawą kostek dystansujących, kwiaty ułożone  w  "ramkę", która otacza napis.


Przeszycia, czerwone kontrastowe tło, koronki i bardzo jaskrawy bukiet-wianuszek - to tworzy takie sielskie klimaty. A taki właśnie miałam zamiar :)

Jeśli kartka w stylu „rustykalnym”, jako tła użyj jasnych deseczek, a napis może być  zrobiony z wycinanek z beermaty. Wzorem takich kartek quillingowych są prace Kasi Łukasiewicz, autorki bloga Quilling – się kręci!

{źródło}


Takich zasad się trzymam, gdy pracuję nad kartkami quillingowymi. Uwierzcie czasami zrobienie takiej pracy zajmuję mi kilka dni, ponieważ bardzo długo kombinuję, eksperymentuję z kolorami, kształtami i układem. Ale zawsze dbam, żeby było schludnie, miło dla oka (dobieram starannie kolory i układam kwiaty na kartce) i  nie dopuszczam do przesady z dodatkami

A co z Waszymi kartkami? Co Wam sprawia najwięcej trudu? 
Bardzo chcę wysłuchać Waszych opinii w komentarzach!

Wasza Quillingująca Kasia



17 komentarzy:

Emilia Baczyńska pisze...

Hm, nie wiem, jak można uważać tę technikę za niepoważną. Widziała wiele rewelacyjnych prac, niektóre, to prawdziwe dzieła sztuki, inne robione pod zlecenie do reklamy na przykład i nigdy nie pomyślałam, że to łatwizna.
Bardzo podoba mi się, to co przedstawiłaś - zarówno prace, jak i opis :)Widać w nich wiele godzin pracy :)
pozdrawiam

DOBROSŁAWA pisze...

Kasiu, Twoje prace są nad wyraz estetyczne i spójne, a w dodatku wymagające tyle staranności której mi niestety brak.

Karolina Binek pisze...

Wspaniały wpis, a ładny quilling do łatwych nie należy!
Opisy bardzo fajne, a zdjęcia są przepiękne ;) Duży plus za ten wpis i bardzo Cie podziwiam, bo przedstawione prace są warte chyba 1 000 000 zł, a przynajmniej powinny być! Mój quilling, aż tak dobrze nigdy nie wyglądał! ;) Pozdrawiam ;)

agnessja pisze...

Piękny Quilling - celowo przez duże Q. Widać tu precyzję i pomysł. Jakoś najbardziej rzucił mi się w oczy mak i ten ludowy klimat - super!! Swietnie komponiują się wytłaczane tła. właśnie gdy te kręciołki są na zwykłym gładkim papierze wygląda to mizernie. Te skojarzenia z przedszkolem to pewenie stąd że dzieci też to "przerabiają" ale nie w tak zaawansowanym stopniu i te ich prace są dziecięce, a tu widzimy wysokozaawansowany stopień wtajemniczenia, o którym większość ludzi nie ma bladego pojecia w tym i ja. Słowem szczęka opada i zazdroszczę, godne podziwu :D

a- lenka pisze...

Piękne prace i bardzo dobrze napisany post :)
Myślę, że w ten sposób o qullingu mówią osoby, które nigdy nie próbowały "kręcić papierków". Qulling wcale nie jest taki prosty jakby sie wydawało, a staranność wykonania elementów jest dużo trudniejszym zadaniem niż w innych scrapowych technikach
Pozdrawiam Alina

Quilling - się kręci. pisze...

Kasiu, świetny tekst, a prace tak przepiękne, że nie wiem co napisać. Widziałam już je wszystkie wcześniej, ale tak tutaj zestawione obok siebie, powalają na kolana. Są superprecyzyjne, estetyczne, przemyślane, bardzo subtelne i pięknie sfotografowane. Niezmiernie mi miło, że wśród Twoich perfekcyjnych quillingowych prac znalazła się moja radosna twórczość. Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

Anna - Krulik pisze...

Nie pozostaje mi nic innego jak napisać: masz 100% rację w tym co piszesz :D Wszystko o czym wspomniałaś jest ważne i chyba w większości technik.

ibisek pisze...

To wszystko jest tak cudowne, że nie mogę oczu oderwać. Nie wiem, kto stwierdził, że quilling jest mało poważny. To jest bardzo precyzyjna i dokładna praca, wymagająca wiele cierpliwości i wiedzy. A Twoje prace są nad wyraz perfekcyjne i przepiękne.

Margo La pisze...

Kasiu właśnie takich wpisów i takich prac mi u nas brakowało :) Już od dawna podziwiam Twoje kartki, tylko jakoś nie mogłam ich skojarzyć z osobą, teraz wiem kto takie cuda tworzy. Masz rację można tworzyć Rękodzieło i "rękodzieło" to i to jest wytworem naszej pracy, jednakoż niestety między "Rękodziełem", a "rękodziełem" często jest dużo dziura. Tworzysz cudownie, precyzyjnie... sama bym tak chciała ;) I chyba to jest właśnie powód dla którego wcale się nie biorę za tę dziedzinę rękodzieła, gdyż wyznaję zasadę, albo robić coś Idealnie, albo wcale. Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.

Klaudia/Kszp pisze...

Jesteś absolutną mistrzynią quillingu. W życiu nie uznałabym tej techniki za kiczowatą - w każdej technice można stworzyć coś pięknego lub zwykły kicz :)

fantazjana pisze...

piękne :) zapraszam do siebie na candy www.mamaszyjezosi.blogspot.com

Grażyna Słama-Ugorska pisze...

Kasiu przepiękne karteczki i świetny artykuł.
O Quillingu, że jest dla dzieci lub mało przydatny może mówić tylko osoba, która nie spróbowała i nie włożyła w niego ani krztyny serca.
Każda z nas quillingerek wie, ile pracy i czasu wymaga uzyskanie wspaniałego efektu.
Kasiu dziękuje, bo chyba już wiem na jakim stylu się kupić ;)

Tores- pisze...

Przepiękne, niesamowicie dopracowane i przemyślane kartki - naprawdę fantastyczne! Podziwiam bardzo, bo patrząc na te wszystkie malutkie elementy, na kwiatki złożone z tylu płatków - widzę, jakie to jest pracochłonne, a jak idealnie wykonane! Twoje prace są najlepszym przykładem na to, że quilling może być sztuką :) I bardzo mądry tekst, informacje o kompozycji - tak często scraperki/cardmakerki zapominają o tym, że elementy na kartce mają się ze sobą łączyć, tworzyć piękną, zrównoważoną całość. Te kwiatowe kartki z kompozycją po okręgu sa oszałamiające! Ta z makami!!! I ta wielkanocna - absolutnie przepiękna i stylowa :) Podziwiam!

Monika Delegacz pisze...

Świetny artykuł. Kompozycja to umiejętność, która wymaga zmysłu i poczucia estetyki. Nie da się tego po prostu nauczyć, w pewnym sensie trzeba to czuć. Owszem, podpatrując inne quillingowe kartki można się wzorować, czy podchywcać schematy, jednak tutaj twórczość i różnorodność jest kluczem. Do tego nieograniczone niczym, oprócz własnej wyobraźni, możliwości tworzenia!

P.S. Nigdy nie usłyszałam jeszcze, że quilling jest łatwy. Zwykle są to słowa zachwytu nad dokładnością, estetyką i precyzją jakie potrzebne są do wykonania kartek quillingowych.

Paulette pisze...

No to ma pewno nie jest to co ja robie w przedszkolu z dziecmi. Nie ma porownania. To sa cuda!!! Jest co podziwiac i doceniac!

Paulette pisze...

No to ma pewno nie jest to co ja robie w przedszkolu z dziecmi. Nie ma porownania. To sa cuda!!! Jest co podziwiac i doceniac!

Катя-Kate pisze...

Bardzo dziękuję Wam za komentarze i opinie. Swoją twórczością propaguję piękno tej techniki i mam nadzieję, że dzięki mojej pracy będzie powstawało coraz więcej pięknych, estetycznych prac! W kolejnych artykułach będę rozwijać tematy kolorystyki i kompozycji. Pozdrawiam wszystkich!