Najbliższe spotkanie:

Najbliższe spotkanie -
30 czerwca - 2 lipca 2017, w trakcie 14 Dolnośląskich Warsztatów Craftowych,
Studium Edukacji Ekologicznej, ul. Starograniczna 28, Wrocław - Popowice

22 lipca 2014

Półka czytelnika

Witam wszystkich w ten letni urlopowy dzień. Błogo odpoczywającym  na wakacjach polecam lekturę wspaniałej książki autorstwa Elif Shafak, o której recenzję poprosiłam moja wspaniałą koleżankę, dziennikarkę z zawodu i zamiłowania, przesympatyczną wrocławiankę'
Olgę Szelc.

Elif Shafak
„Czterdzieści zasad miłości”

Zbyt często wiemy i przekonujemy się, czym miłość nie jest. Na pozór spełnione życie głównej bohaterki powieści Elif Shafak „Czterdzieści zasad miłości” jest podobne do losów wielu przed nią i po niej. Ella Rubinstein to żona swojego męża (który ją zdradza, a ona latami przymyka na to oczy dla dobra małżeństwa i spokoju rodziny), matka niesfornych dzieci, wyżywająca się twórczo w urządzaniu domu i podawaniu rodzinie wyszukanych posiłków. Jej życie biegnie utartymi torami. Niczego już nie chce i niczego się nie spodziewa. Czyżby jednak jej los tak właśnie miał wyglądać już do końca?
Spokojne i uporządkowane życie kończy się, gdy Ella dostaje do recenzji książkę nieznanego autora Aziza Zahary. Pracuje bowiem jako niezależna recenzentka dla jednego z brytyjskich wydawnictw. Początkowo trudno jest się jej zabrać do czytania. „Słodkie bluźnierstwo” wcale jej nie pociąga. Temat poezji i filozofii jest jej obcy. Dość ma na głowie problemów rodzinnych i domowych. W dodatku właśnie pokłóciła się z córką, która ni z tego, ni z owego postanowiła nagle wyjść za mąż za świeżo poznanego chłopca i do tego w czasie rodzinnej kolacji rzuca matce w twarz zarzut, że jest nieszczęśliwa i dlatego nie może patrzeć spokojnie na szczęście innych...
Jednak ta początkowo zbyt trudna i nudna lektura w końcu ją przyciąga. Książka, którą czyta Ella wywraca jej życie i myślenie o nim do góry nogami. A my – razem z nią – z zapartym tchem wkraczamy do świata poety Rumiego i jego ukochanego przyjaciela Szamsa, wędrownego derwisza, który odkrył najgłębszą tajemnicę – prawdziwą naturę Boga i miłości. Jednocześnie obaj bohaterowie pozostają do głębi ludzcy, popełniając błędy – czasem nie rozumiejąc najbliższych, zatracając się w swoich własnych ideałach, będąc zbyt uparci. Opowieść o Rumim i Szamsie to także  kolorowy, pachnący egzotycznymi przyprawami i oszołamiający bogactwem emocji świat Bliskiego Wschodu. To także wejście do kręgu muzułmańskiej kultury, na której temat mamy zwykle dość stereotypowe wyobrażenie.
Odtąd te dwie opowieści będą się przeplatać, prowadząc nas ku zrozumieniu  tajemnicy, a Ellę – ku miłości, jakiej wcześniej nie miała szansy zaznać. Ona także przeżywa prawdziwą rewolucję, poznając, czym jest braterstwo dusz, czym jest zmiana, posiadanie i oddawanie, ponoszenie ryzyka, pozostawienie za sobą bezpiecznego świata, a także czym jest tracenie i głęboka wiara, że warto kochać i stracić, niż nie kochać wcale. Dojrzewa do tego, aby dzięki miłości stać się prawdziwą sobą, autentyczną osobą, z własnymi marzeniami, dążeniami i planami. Samodzielną, czasem zagubioną, ale idącą z uporem naprzód. Własną drogą.
Warto podążyć za nią i z nią... a przede wszystkich pobyć przez chwilę w świecie wirujących derwiszy i filozofii sufizmu, która także stała się rodzajem mentalnej i duchowej rewolucji.

„Życie bez miłości w ogóle się nie liczy. Nie pytaj jakiej miłości masz poszukiwać, duchowej czy materialnej, boskiej czy ziemskiej, wschodniej czy zachodniej… Jedne podziały prowadzą do kolejnych. Miłość nie zna etykietek i definicji. Jest tym, czym jest – czysta i prosta. Miłość to woda życia. A miłujący to ognista dusza! Kiedy ogień pokocha wodę, wszechświat kręci się inaczej” (
Elif Shafak, Czterdzieści zasad miłości, Wydawnictwo Literackie, 2012)

Elif Shafak to turecka powieściopisarka. W Polsce ukazały się, m.in. „Pchli pałac”, „Czarne mleko”, „Honor”, „Bękart ze Stambułu”. 



 Olga Szelc
 http://zapisanechwila.blogspot.com

3 komentarze:

Joanna pisze...

Ciekawa propozycja, chyba również się skuszę na tą książkę.
Pozdrawiam,
Asia

Katrina pisze...

Brzmi bardzo zachęcająco. :)

Anna - Krulik pisze...

Super recenzja, dziękuję za pomysł na lekturę :)